Matko! Wbij to sobie do głowy!

Perfekcyjna pani domu stereotyp nowoczensa mama

MATKO! NIE BÓJ SIĘ POMYŚLEĆ O SOBIE!

Nie mogę, przecież ja mam dzieci…. powie Ci nie jedna matka.

Powtórzy to absurdalne stwierdzenie wielokrotnie, usprawiedliwiając zaniedbanie siebie i swoich pasji.

Odłoży marzenia i przyjemności na potem.

Pozbawi się małych radości z życia, bo przecież macierzyństwo zobowiązuje.

Przedłoży kolejną godzinę zabaw z dziećmi lub – co gorsza- obowiązków domowych nad chwilę dla siebie.

Padnie na twarz, rozwożąc dzieci po wszelkich możliwych zajęcia, bo przecież edukacja i sport to ważne elementy potrzebne do prawidłowego rozwoju dziecka.

Zrobi wszystko w ciągu dnia, żeby dzieciom było dobrze, a sama zmęczona, bez cienia uśmiechu na twarzy pójdzie spać…

A kolejny dzień powita z miną nie lepszą i ponownie przystąpi do wypełniania swojej misji.
I tak w koło Macieju, aż dochodzi do permanentnego smutku i narastających negatywnych emocji. A co za tym idzie??? Sprzeczki z mężem, zmniejszająca się cierpliwość do dzieci, wieczne poddenerwowanie i żal do wszystkich o dosłownie wszystko!

A dlaczego tak się dzieje? A no dlatego, że w tym całym dniu zabrakło najważniejszej osoby, czyli jej samej!
I tak oto młoda niegdyś uśmiechnięta kobieta, staje się męczennicą swojego losu.

AAAAA STOP! Nie mogę już dłużej o tym pisać, bo aż w żołądku mnie ściska na samą myśl o takim podejściu. Które uwaga! Sama kiedyś miałam!

Dzieci to nie kara, a macierzyństwo to nie więzienie!

Szczęśliwa, spełniona i wypoczęta mama to SZCZĘŚLIWE DZIECI.
Będę to powtarzać do znudzenia! Aż Wy drogie mamy tego nie zrozumiecie!

Powtarzał mi to mój mąż i stworzył potwora. Potwora który:
– nie rzuca już telefonem o ścianę (przynajmniej stara się tego nie robić)
– nie pruje się na niego z byle powodu
– nie foszy się, nie płacze po kątach
– rozmawia z nim jak czuje się z czymś źle
– uśmiecha się i daje mu z rana buziaki

Macierzyństwo:
• Zmienia nasze życie.
Przetestowałam, potwierdzam! Ja mama dwójki Julki i Ignasia – najcudowniejszych dzieci pod słońcem!

• Zabiera nam 99% czasu i energii.
Testuję codziennie od pięciu lat. Potwierdzam!

Ale nie oznacza to, że nas już nie ma i spotkamy się z własnym „JA” dopiero na emeryturze!

Swoje dzieci kocham miłością nieopisaną, poświęcam im bardzo dużo mojej uwagi. Ale staram się też dbać o siebie i swoje potrzeby. Codziennie, choć przez pół godziny jestem EGOISTKĄ przez duże E! Robię coś tylko dla SIEBIE! Ćwiczę, czytam, moczę się w wannie z bąbelkami. To jest mój czas! Próbuję nie myśleć o dzieciach i obowiązkach. Relaksuję się, odcinam.

Nikt jeszcze nie zbudował domu na słabych fundamentach. A Ty droga mamo, jesteś fundamentem swojej rodziny. Jeśli jesteś zmęczona, niezadowolona z życia, brakuje Ci energii, odbija się to na wszystkich dookoła. Nie zauważyłaś tego jeszcze?

I proszę, nie wmawiaj mi, że Ty, nie potrzebujesz czasu dla siebie! Każdy potrzebuje. Może jeszcze o tym nie wiesz, ale spróbuj i znajdź różnice!

Ja spróbowałam i moje życie nabrało lepszych barw.

Ten post chciałabym zadedykować mojemu mężowi. Bo to on był moim, jak to się teraz modnie mówi COACHEM! To on wbijał mi młotkiem do głowy, że najważniejsze, żebym zadbała o swoje potrzeby, a wszystko inne się ułoży.

A teraz drogie Panie, ja biorę młotek do rąk i wbijam każdej po kolei! Strzeżcie się!

Continue Reading

Mamie też wolno wskoczyć w coś bardziej eleganckiego

Perfekcyjna pani domu stereotyp nowoczensa mama

Tak wiem, na dworzu zimno a ja wyjeżdżam z letnim postem. Chciałam Wam jakoś umilić te ponure jesienne dni i mam nadzieję, że choć na chwilę przeniesiecie się w sierpniowe ciepłe popołudnie…

Rzadko mi się to zdarza, ale dziś wyjątkowo dużo elementów vintage, bo aż trzy w jednej stylizacji. Jest spódnica, jest płaszcz i do tego torebka. Wszystko pochodzi, ze sklepu, który do niedawna prowadziłam, ale to już historia na inny post. Wszystko połączyłam z błękitnymi sandałami (Kazar) i lekką bluzeczką na ramiączka (Mango). Stylizacja lekka a zarazem elegancka.
Ciekawa jestem co o niej myślicie? Zapraszam do dalszego oglądania:)

Perfekcyjna pani domu stereotyp nowoczensa mama

Perfekcyjna pani domu stereotyp nowoczensa mama

Perfekcyjna pani domu stereotyp nowoczensa mama

Perfekcyjna pani domu stereotyp nowoczensa mama

Perfekcyjna pani domu stereotyp nowoczensa mama

Perfekcyjna pani domu stereotyp nowoczensa mama

Perfekcyjna pani domu stereotyp nowoczensa mama

Perfekcyjna pani domu stereotyp nowoczensa mama

Perfekcyjna pani domu stereotyp nowoczensa mama

Spódnica, płaszcz, torebka – vintage, sandały Kazar, bluzka na ramiączka – Mango


fot. Mr Blacksheep Photography

Continue Reading

Jak zmotywować się do ćwiczeń – najlepsze porady, prosto od fit blogerek!

Perfekcyjna pani domu stereotyp nowoczensa mama

 

– Na kanapie leży leń (matka), nic nie robi cały dzień…

– O wypraszam to sobie ja, nic nie robię????

– Nie!!!! Wróć, jak to? Matka nic nie robi???

– Racja, od nowa…

– Na kanapie przycupnęła matka, zapitala cały dzień…

No właśnie, z reguły udaje nam się na tej pięknej, owianej legendą kanapie JEDYNIE przycupnąć. Jest to często tak wspaniały i błogi moment, że mało której z nas przyjdzie do głowy myśl: CZAS NA TRENING!

No tak, ale trąbią w internetach, że ćwiczyć trzeba, bo to dla zdrowia i dla urody, dla siebie, no i dla męża…

No i co tu robić???

No właśnie, łatwo nie jest! Sama dobrze o tym wiem! Dlatego postanowiłam zebrać dla Was porady od kobiet, które ze sportem na co dzień są za pan brat. To właśnie one wiedzą najlepiej, co zrobić i jak zrobić, żeby nam się zachciało!

 


WIZUALIZUJ SUKCES! -mówi Karolina z biegającamama.pl


 

Yyyy, że co proszę?

Tak, tak, wizualizuj sukces. Użyj siły wyobraźni, by wywołać w sobie uczucie, jakiego doświadczysz, osiągając swój cel.

Karolina jest zawziętą biegaczką, dlatego swoje wizualizacje odnosi do wygranych zawodów.
Mówi: Zaprzęgnij do tego wszystkie zmysły! Wyobraź sobie, jak przekraczasz linię mety, widzisz czas na zegarku, ludzi wokół siebie, słyszysz brawa…

Piękna wizualizacja! Ale nie każda z nas marzy przecież o wielkich zawodach. Dlatego proponuję, zmieńmy obiekt wizualizacji i spróbujmy użyć porady Karoliny w nieco zmienionej formie.

Zaprzęgnij wszystkie zmysły, wyobraź sobie, jak najpierw wchodzi jedna nogawka, potem druga. Materiał spodni bez oporów sunie po Twojej skórze, przesuwając się wyżej i wyżej. A potem łapiesz za guzik, zaciskasz zęby, ściągasz materiał i jest! Zapięte!!!
Odwracasz się do lustra i widzisz siebie, w spodniach, o których tak dawno marzyłaś;)

I jak, odpowiada Ci taka wizualizacja?

Karolina uważa również, że fundamentem każdych zawodów jest solidne przygotowanie, które powinno iść w parze z treningiem mentalnym. I jak twierdzi, taki trening nie tylko dla zawodowców! Przyda się on każdemu, bo pomaga on w sporcie, ale i też w życiu zawodowym.

Pamiętajmy, pozytywne myśli, wywołują pozytywne emocje!

Tak więc, możesz zmienić trenera, środowisko, ale jeżeli nie zmienisz lub nie wypracujesz odpowiedniego sposobu myślenia, to osiągnięcie swoich celów i marzeń z każdym dniem stanie się wzywaniem coraz trudniejszym w realizacji – podsumowuje Karolina.

Także, droga MAMO, musisz uruchomić najpierw swoją głowę, a dopiero później ciało. Czaszka zaczyna dymić od tych wizualizacji, a Ty z każdą sekundą stajesz się bardziej gotowa powstać z kanapy! I udać się na najprzyjemniejszy z treningów, który przyniesie Ci jakże cudowne efekty! Jak mówi Ewa Chodakowska, pamiętaj nowe jeansy czekają.

 


WYRÓB W SOBIE NAWYK I NIE ODPUSZCZAJ-mówi Asia z jogosfera.com.pl


 

Powtarzalność i nawyki mają swoją moc. Jeśli rano nie wypijesz filiżanki kawy, czegoś Ci brakuje, prawda? To jest właśnie, Twój nawyk. Tak samo ćwiczenia i wysiłek fizyczny może zakorzenić się w Twoim życiu. Nie wierzysz? Czytaj dalej, a uwierzysz.

Obecnie Asia jest zaprawioną w bojach joginką, ale jak twierdzi aż 19 lat zajęło jej odnalezienie motywacji do ćwiczeń;) Wysiłek fizyczny traktowała raczej jako karę niż coś wartościowego. Dopóki nie trafiła na zajęcia jogi, gdzie jak pięknie to ujęła „ przepadła”.

Podstawą jest regularność, twierdzi Asia. Jeśli odpuścisz sobie raz czy drugi, pozwolisz sobie na to również kolejne razy. Aż w końcu w sposób naturalny przestaniesz ćwiczyć… I tak, aż do kolejnej wiosny, gdy ponownie stwierdzisz, że musisz coś ze sobą zrobić. I tak w kółko.

Dlatego gdy, bardzo Ci się nie chce, nie odpuszczaj-radzi Asia.

Słyszysz kochana, nie śpij na kanapie, obudź się! Im bardziej Ci się nie chce, tym bardziej musisz to zrobić! Raz odpuścisz to już zostaniesz na tej kanapie na zawsze, Ty i Twój cellulit do towarzystwa!

 


USZYJ SOBIE SPORT NA WŁASNĄ MIARĘ -mówi Ania z fitstylemama.pl


 

Matka maszynka do szycia i dajemy!

Ania twierdzi, że najważniejsze, to znaleźć taką aktywność, która wydobędzie z Ciebie endorfiny. Pod żadnym pozorem nie można się zmuszać do aktywności. Trzeba coś pokochać, aby w tym wytrwać.

Ania na przykład pokochała siłownię. Jest to jej wielka pasja, jak i sposób na idealną figurę. Tak kochana, na idealną!
Więc bierz z niej przykład i poszukaj sportu odpowiedniego dla siebie, a osiągniesz zamierzone efekty.

Ania radzi, że jeśli jesteś na początku swojej przygody zacznij od spacerów, basenu dwa razy w tygodniu, lub biegania. Nie musisz od razu katować się co dzień na siłowni. Wybierz taki rodzaj aktywności, który będzie Ci odpowiadał i sprawiał przyjemność.

Widzisz, nie taki sport straszny, jakim go malują! A nawet może być przyjemny.

Nigdzie też, nie jest napisane, że raz obrany sport musi towarzyszyć Ci do końca życia. Próbuj, eksperymentuj i ciesz się tym. W końcu trafisz na coś, co pochłonie Cię bez reszty – podsumowuje Ania.

I co? Igła Ci się złamała? Nie ściemniaj tylko szyj dalej, dopóki nie uszyjesz czegoś dla siebie!

 


WYZNACZ SOBIE CEL-mówi Patrycja z pokoleniefit.pl


 

Patrycja twierdzi, że słowo pisane ma magiczną moc.
I dużo w tym racji. Przynajmniej ja tak mam, nie wiem jak Wy. Ale, dopóki coś nie wyląduje u mnie w notatniku, nie ma prawa się zadziać.

Najlepiej spisać sobie realny cel i konsekwentnie się go trzymać, najlepiej, żeby był jak najbardziej sprecyzowany – mówi Patrycja.

Cel: schudnę 5 kg w miesiąc, jest zbyt ogólny. Najlepiej nie skupiać się na aspekcie odchudzania, ponieważ wywiera on na nas zbyt dużą presję i źle się nam kojarzy. Lepiej ustalić sobie cel typu: zwiększę swoją sprawność i przebiegnę 10 km lub wykonam cały trening z ulubioną trenerką – radzi Pati.

Jesień jest okresem nieco depresyjnym, dlatego trzeba pamiętać o tym, że trening polepsza samopoczucie i dodaje energii. Jeśli pogoda jest wyjątkowo paskudna i nie masz karnetu na siłownię, zrób ulubiony trening w domu. Lepiej ćwiczyć choćby 10 min dziennie, niż w ogóle – zapewnia Patrycja.

Tak, więc drogie mamy karteczki w rączkę i piszemy nasze cele, a później zostaje nam już tylko ich realizacja. Dziecinnie proste, prawda?

 


STAŃ PRZED LUSTREM-mówi Asia z Fit Matka Wariatka 


 

Stoję i co?

Rozbierz się i popatrz na siebie-mówi Asia. Jeśli nie podoba Ci się to, co widzisz, to najwyższy czas to zmienić. Bo, gdy nie czujesz się dobrze sama ze sobą i nie zaczniesz czegoś robić, to jesteś spalona. Bo to wszystko zacznie się na Tobie odbijać i w końcu dopadnie Cię smutek i depresja.

Asia wie, co mówi, zaufało jej już tysiące kobiet.

Pamiętajcie, piękne ciało to efekt uboczny treningu, najważniejsze jest to, co trening robi z naszą głową-podsumowuje Asia

Dokładnie tak, po treningu endorfiny szaleją, a my zmęczone, ale z uśmiechem od ucha do ucha zazwyczaj padamy na twarz.

A więc kochane, szlafroki w dół , mały striptiz przed lustrem, najlepiej po kąpieli jak radzi Asia. I się oglądamy! Tu fałdeczka, tam fałdeczka… już wiesz, co masz zrobić?

Na kanapę czy do roboty? Co wybierasz?

 

Boginie sportu powiedziały, co wiedziały! Teraz pewnie powiesz, no tak, ale one to pewnie mają dużo czasu, bo nie pracują, bo nie mają dzieci i łatwo jest im się mądrować na tych swoich blogach!
I tu Cię zaskoczę!
One są takimi samymi kobietami jak Ty i ja! Nic nas nie różni, no chyba tylko to, że pewnie one ćwiczą częściej! Ale to jest właśnie najlepszy czas dla nas, żeby to zmienić. Bo skoro one mogą, to czemu my nie?!

Która porada najbardziej przemawia do Ciebie? A może masz jakieś inne magiczne sposoby? Podziel się nimi.


fot. Mr Blacksheep Photography 

Continue Reading

Fit Matka Wariatka we własnej osobie!

Aaaaaa już jest! Mój pierwszy wywiad! Stres i radość w jednym!

Moim gościem była najbardziej pozytywnie zakręcona matka w internetach!!!
Joanna Kajstura czyli Fit Matka Wariatka! Kobieta o niesamowitej energii, którą rozprzestrzenia w sieci, inspirując i motywując tysiące fanek. Trenuje ich ciała, ale także i głowy!

Asia opowiada nam jak to wszystko się zaczęło i komu zawdzięcza założenie profilu:P Radzi jak zmotywować się do ćwiczeń i nie zatracać się w szarej codzienności i wiele wiele innych!

Zresztą zobaczcie sami!

PS Lego pod stołem to kwestia przypadku, a nie lokowanie produktu:P

Za przemiłą obsługę i udostępnienie lokalu dziękujemy Po prostu Art Bisto!

Produkcja filmu: Mr Blacksheep Photography.

Continue Reading