KASIA MALINOWSKA Mama i Kobieta Pewna Siebie

 

Dziś rozmawiam z Kasią Malinowską – z MAMĄ I KOBIETĄ PEWNĄ SIEBIE.

Kasia na co dzień pracuje z kobietami. Pomaga im w odnalezieniu zarówno swojej osobistej jak i zawodowej ścieżki. Motywuje i zachęca do zmian.
Całą sobą pokazuje, że bycie mamą nie ogranicza, a wręcz daje dodatkowego kopniaka do działania. Z powodzeniem łączy rolę samotnej mamy z prowadzeniem własnego biznesu.
Wie, że można żyć piękniej, pełniej i ciekawiej. To właśnie stara się przekazać swoim klientkom, inspirując je do podejmowania życiowych metamorfoz.

Serdecznie zapraszam Was na rozmowę z Kasią, niech będzie dla Was inspiracją☺

Jeśli chcesz skontaktować się z Kasią, znajdziesz ją tutaj

Możesz też dołączyć do grupy Kobiety Pewne Siebie, gdzie znajdziesz mnóstwo inspiracji i motywacji do działania.


Dziękujemy Manu Cafe za udostępnienie lokalu.

Reazlizacja:  Mr Blacksheep Photography

Continue Reading

Nie narzekaj, że nie masz czasu. Wszyscy mamy go tyle samo

 

 i tylko od Ciebie zależy na co, go poświęcasz.

Twój dzień wypełniony jest po brzegi mnóstwem obowiązków – praca, dzieci, dom…

Wstajesz i biegniesz, odhaczasz zadania w biurze, w domu, z dziećmi…

Kładziesz się spać i przez sen znowu biegniesz, bo przecież jutro znowu lista pełna zadań…

Dzwoni do Ciebie koleżanka, a Ty wciąż powtarzasz, że nie masz czasu, bo przecież taka jesteś zapracowana…

Dzieci odsyłasz do pokoju, gdy marudzą, żebyś się z nimi pobawiła. Ty właśnie gotujesz obiad. Obiad musi być – wiadomo!

Widzisz w tym opisie choć trochę siebie?

Odpowiesz: TAK WIDZĘ, TAKIE CZASY, TAKIE ŻYCIE, CÓŻ ZROBIĆ?

Czy może…

O CHOLERA! WIDZĘ, CZAS TO ZMIENIĆ!

W kółko powtarzamy, jakie to my jesteśmy zapracowana, tyle na głowie a doba ma tylko 24 godziny. Pytanie tylko, czy rzeczywiście?

Nie, NIE czy rzeczywiście doba ma tylko 24 godziny, ale czy rzeczywiście jesteśmy takie zapracowane?!

Teraz powtarzaj za mną:

W ŻYCIU MAM CZAS NA WSZYSTKO, CO DLA MNIE WAŻNE

 A teraz proponuje takie ćwiczenie, które pomogło mnie i wielu osobom, które znam. Zacznij od wypisania wszystkich czynności, jakie wykonujesz każdego dnia i podziel je na cztery kategorie. Możesz skorzystać z mojej tabelki. Do ściągnięcia tutaj.

 

Absolutny MUS

Mam tu na myśli wszystkie czynności, które MUSZĄ się w ciągu dnia zadziać, typu:

  • wyprawić dzieci do szkoły/przedszkola
  • dojechać do pracy
  • zawieźć dzieci na zajęcia dodatkowe
  • pójść spać

Czyli wszystkie te rzeczy, bez których Twoje normalne funkcjonowanie w społeczeństwie może się delikatnie mówiąc-zachwiać. Dzieci trzeba odstawić, bo inaczej nie dojedziesz do pracy, a jak nie dojedziesz do pracy, to w końcu Cię zwolnią itd.

Na tej liście mogą pojawiać się rzeczy, które nagle okazują się bardzo ważne jak np. natychmiastowe zakupy, bo macie pustą lodówkę i możecie nie mieć wieczorem co jeść. Albo odebranie stroju na bal przebierańców, bo inaczej Twoje dziecko jako jedyne mieć go nie będzie. Wszystko zależy od dnia i od sytuacji.

Świat się bez nich nie zawali

Są to czynności, które wydają się nam super istotne, ale w rzeczywistości takie nie są. Po dłuższym zastanowieniu okazuje się, że nie są one na tyle krytyczne, aby dzień w dzień pojawiały się na naszej liście. Oto moje przykłady takich czynności:

  • odkurzanie
  • codzienne gotowanie obiadu
  • prasowanie
  • wieczorne ogarnianie mieszkania
  • kurtuazyjnie telefony do teściowej

Czyli wszystko to co, wykonujemy z przyzwyczajenia, bo np. tak wypada, ale w gruncie rzeczy nie musimy tego robić. Bo nikomu nie stanie się krzywda, jeśli po przyjściu z pracy darujesz sobie odkurzanie i czas poświęcisz na coś innego, ważniejszego. I nie mam na myśli zamiany odkurzania na prasowanie, ale na przykład zastąpienie odkurzania spacerem z dziećmi. Ty się dotlenisz, a dzieci wyszaleją. Same pozytywy.

Pożeracze czasu

Wszystko to co, jest w naszym życiu zbędne, mało nieistotne i to na co, często w ciągu dnia poświęcamy sporo czasu. Jeśli zastanowisz się nad tym głębiej, pewnie znajdziesz sporo czynności, które w ciągu dnia mnej lub bardziej bezsensowne i w rezultacie wnoszą wielkie NIC w nasze życie. Pożeracze, które zidentyfikowałam kiedyś u siebie:

  • bezmyślne przewijanie Facebook’a 10 x dziennie
  • wieczorne oglądanie seriali
  • przeglądanie sklepów internetowych w poszukiwaniu tych jednych wymarzonych butów (ja robię to niestety nagminnie)
  • siedzenie w pracy po godzinach, gdzie trudno już o jakąkolwiek efektywność i produktywność

Nie zrozum mnie źle, każda z powyższych rzeczy może być dla kogoś ważna i nie oceniam tego. Tak długo, jak jest to Twój świadomy wybór, że właśnie w ten sposób chcesz spędzać wolną chwilę. Pamiętaj tylko, że jeżeli wybierzesz np.oglądanie seriali wieczorem, to nie twierdź później, że nie masz, kiedy ćwiczyć, albo gdy siedzisz w pracy po godzinach, to nie tłumacz się, że nie masz czasu spotkać się ze znajomymi

Sprawy ISTOTNE

Czyli takie, które uważamy, że byłyby kluczowe, patrząc na nasze życie z większej perspektywy. Takich, których obecny brak w życiu, spowoduje, że kiedyś będziemy tego żałować. Ale też takie, na które przy nadmiarze powyższych, ostatecznie często brakuje nam czasu.

  • Twoje pasje – taniec, książka, rysowanie, basen
  • czas z dziećmi – spacery, wspólne gry planszowe, wypady do kina
  • czas z mężem – wspólne wieczory, randki, poranna kawa w łóżku
  • odpoczynek – relaks z książką, regenerujące drzemki czy aktywność fizyczna
  • czas z przyjaciółmi – wspólne wypady do kina, restauracji czy po prostu rozmowy przez telefon

Wszystkie powyższe podpowiedzi, są tylko sugestiami, więc nie musisz się nimi kierować. Każda z nas jest inna i ma inne potrzeby. Więc jeśli dla Ciebie porządek w domu to Sprawa Istotna, to jak najbardziej jest to ok. Ważne, żebyś Ty umiała podzielić wszystkie wykonywane codzienne czynności zgodnie ze swoim sumieniem I dokonała świadomego wyboru. Jeśli to zrobisz, możesz mnie pretensje tylko i wyłącznie do siebie, że nie znalazłaś czasu na coś innego. Ponownie podkreślam wszystko to kwestia priorytetów. sumieniem.

Jeśli Twoja lista jest już gotowa, poproszę Cię o to, abyś zastanowiła się co z kategorii Świat się bez nich nie zawali i Pożeraczy Czasu, możesz lub powinnaś wykreślić, bo zabierają ci one zdecydowanie za dużo dnia i koniec końców nie masz z nich żadnej korzyści. Aby pomóc Ci wykreślać., poniżej znajdziesz jeszcze kilka pytań pomocniczych:

  1. Czy plamy od pasty na lustrze sprawią, że jutro nie będziesz mogła się umalować i wyjść do pracy? Czy może umiejętnie wciśniesz swoją facjatę pomiędzy dentystyczną mozaikę i wyjdziesz z pięknym jak co dzień makijażem?
  2. Czy zlew pełen naczyń kiedyś Cię zaatakował? Czy po prostu Twoja mama opowiadała Ci takie koszmarne bajki na dobranoc?
  3. Czy lajkowanie zdjęć Twoich Facebookowych znajomych, wpłynie korzystanie na relacje z tymi w realu?
  4. Czy nadgodziny w pracy to konieczność? Czy może siedzisz tam, bo w domu jest jeszcze więcej pracy?
  5. Czy wieczorny serial to coś, bez czego nie możesz żyć? Czy robisz to tylko dlatego, żeby mieć o czym pogadać z koleżankami przy kawie?

Jeśli już skreśliłaś wszystko to co zbędne, pierwszy mały sukces za Tobą. Teraz powinnaś małymi kroczkami próbować wyeliminować lub ograniczyć je do minimum tylko, że w realu.

Nie jest to łatwe zadanie, bo często działamy automatycznie, bez zastanowienia, bo tak się przyzwyczaiłyśmy. Dlatego, żeby dopiąć swego, musisz tego naprawdę chcieć. Czeka Cię dużo pracy.

Teraz czas na priorytety. Powoli usuwając z życia czynności mało istotne, zaczynasz mieć czas na rzeczy ważne. Bo okazuje się, że gdy np. wyłączysz telefon, możesz swobodnie usiąść z dzieckiem i poczytać mu książkę. Migające lampki z powiadomieniami nie drażnią Twojego wzroku, a Ty całą sobą możesz być tu i teraz.

Więc, zamiast wciąż narzekać, że nie masz na nic czasu, zastanów się co, jest dla Ciebie w życiu ważne i działaj. Do dyspozycji masz AŻ 24 GODZINY!

 

Masz problem z wyznaczenie swoich priorytetów?

Za dużo czasu marnujesz za rzeczy zbędne, choć wiesz co jest dla Ciebie ważne?

Mimo starań wciąż masz za dużo na głowie?

Nie zgadzasz się z moimi farmazonami i chcesz mi o tym powiedzieć?

 Napisz do mnie na geeway@geeway.pl lub zostaw komentarz pod postem. Odpisuję na każdą wiadomość, więc pisz śmiało.

 

Twoja Gee

fot:  Mr Blacksheep Photography


Głęboko wierzę w to, że kluczem do szczęśliwego macierzyństwa jest przede wszystkim szczęśliwa i spełniona mama. Wiem też, jak ciężko jest nam mamom wygenerować chwilę dla siebie. Dlatego przygotowałam dla Ciebie serię maili, w których opisuję moje sposoby na to aby w ciągu dnia pełnego obowiązków i wyzwań nie zapomnieć o sobie.

Po przeczytaniu maili:

  • Z łatwością wygenerujesz chwilę dla siebie
  • Nauczysz swoją rodzinę, że każdy ma swoje potrzeby i każdy potrzebuje czasu tylko i wyłącznie dla siebie. Nawet MAMA!
  • Twoje życie będzie bardziej poukładane i spokojniejsze
  • Ograniczysz elementy zaskoczenia, które w łatwy sposób dezorganizują Ci dzień
  • Dzieci widząc spokojniejszą mamę, same będą spokojniejsze i szczęśliwsze.

Zapisz się poniżej, a otrzymasz pierwszego maila już dziś!

Continue Reading

3 sprawdzone narzędzia do organizacji dnia mamy

Każda mama wie, że w ciągu dnia dzieje się milion rzeczy, które jakoś umysłem trzeba ogarnąć. Pytanie jak to zrobić, żeby w tym wszystkim nie zwariować?

Żeby zapamiętać wszystkie czynności, które mamy do wykonania w ciągu dnia nasz umysł musi być w ciągłej gotowości. Po głowie lata nam często setka myśli, obijając się o siebie tworząc chaos i nierzadko poddenerwowanie.

Mimo tego, że wszystko starasz się zapamiętać wpadki się zdarzają. Ile razy zdarzyło ci się, że np. Twoje dziecko nie miało w czym iść do przedszkola, bo wszystko było brudne. Upssss… Mnie się zdarzało. I to nie raz i nie dwa. Każdej z nas może się to przytrafić i to żaden wstyd – na głowie mamy często więcej niż nie jeden dyrektor czy project manager 😉 Oni korzystają z różnych narzędzi pomagających ogarnąć wszystkie zadania. Dlaczego my nie możemy ułatwić sobie życia?

Czytaj dalej i zobacz jakie metody i narzędzia pomogły mnie. Może znajdziesz coś dla siebie:)

 PAMIĘTAJ GRUNT TO WSZYSTKO ZAPISYWAĆ!

Dla mnie najlepszym sposobem na sprawną organizację i spokojna głowę jest SPISYWANIE wszystkiego co jest do zrobienia.

Dzięki temu:

  • oczyszczam głowę ze wszystkich zadań, zarówno tych większych jak napisać post na blog, jak i małych, typu wstaw pralkę, zadzwoń do alergologa itp.
  • mam spokojniejszy umysł, bo nie powtarzam sobie ciągle w myśli, co jest do zrobienia i nie przypominam sobie co chwilę o tej samej rzeczy, którą wiem, że muszę zrobić, ale nie w danej chwili
  • nie jestem poddenerwowana perspektywą wielu piętrzących się zadań, które kumuluje w swojej głowie

GDZIE ZAPISUJĘ?

Tablica kredowa

Wisi sobie u nas w kuchni taka piękna prawie 2,5 metrowa tablica kredowa. Rozpisujemy tam zadania na najbliższy tydzień. Spisuję nawet te oczywiste rzeczy typu:

PONIEDZIAŁEK

  • ugotować obiad
  • spakować Igiego na basen
  • zrobić zakupy przez internet
  • Mati idzie na szkolenie
  • Gosia spotkanie
  • umówić wizytę u dentysty

Cały plan MNIEJ WIĘCEJ rozpisuję w niedzielę wieczorem. W tygodniu często go modyfikuję, bo i priorytety czasem ulegają zmianie.

W ciągu dnia zerkam na tablicę i odhaczam rzeczy zrobione.

Staram się nie narzucać sobie zbyt wiele jednego dnia, bo i po co?

Wolę zrobić jedną rzecz a od początku do końca. Jestem wtedy zdrowsza i szczęśliwa:)

Tablica służy nam również do spisywania listy zakupów. Wszystko co się kończy automatycznie tam ląduje. Gdy siadam wieczorem do zakupów internetowych, mam już ułatwiona sprawę, bo listę mam przed oczami. Uzupełniam ją o rzeczy, które zamawiam regularnie, klik, klik i po sprawie.

Z tablicy wbrew pozorom korzystam nie tylko ja. Początkowo stworzyłam sobie to narzędzie dla siebie, ale i mąż z czasem się przekonał.

Kalendarz na cały rok ścieralny z markerem

Zajmuje miejsce na naszej kuchennej ścianie tuż obok tablicy kredowej. Służy jednak do bardziej długoterminowych większych spraw typu:

21 grudzień – przedstawienie u Ignasia w przedszkolu

14 styczeń – wyjazd w góry, powrót 20 styczeń

17 luty – spotkanie blogerów w Poznaniu itd. Itd.

19 luty – Mati spotkanie rysunkowe w Krakowie

Mamy tu możliwość poruszania się po całym roku kalendarzowym. Wpisujemy do niego wszystkie nadchodzące spotkania, wydarzenia, wizyty u lekarza czy zaplanowane weekendy.

Pozwala nam to sprawnie organizować sobie tydzień, miesiąc, rok. Unikamy w ten sposób nakładania się na siebie planów i miliona zbędnych pytań typu…

„ Kochanie a co robimy w weekend za dwa tygodnie?” lub „ Kiedy ta wizyta u dentysty?”

Wtedy ze spokojem w głosie możesz odpowiedzieć:

„Sprawdź sobie w kalendarzu”

Kalendarz sprawdza się u nas rewelacyjnie!

 Mobilna aplikacja

Ciężko mnie czasem przekonać do korzystania z różnego rodzaju aplikacji. Ten typ tak ma! Dinozaur pełną gębą;)

Ale tym razem udało się mojemu mężowi przekonać mnie do aplikacji NOZBE.

PLUSY

  • telefon mam zawsze pod ręką i gdy tylko przypomni mi się coś co powinnam zrobić natychmiast to spisuję, żeby nie zaprzątało mi to głowy
  • w aplikacji można tworzyć różne projekty typu DOM, PRACA, DZIECI, wszystko jest uporządkowane i spójne
  • zamiast setki telefonów w ciągu dnia do męża typu:
  • kup chleb lub
  • trzeba wyrobić dzieciom paszport do końca miesiąca czy
  • pogadaj z mamą co z weekendem

Wrzucamy to w aplikację i dane zadanie przypisujemy któremuś z nas. Otrzymujemy wtedy maila z informacją o przypisanym zadaniu więc nic nie powinno nikomu umknąć.

Aplikacja rewelacyjnie sprawdza się w warunkach domowych jak i pracowych.

Nie trzeba też każdego zadania przypisywać do projektu. Możesz cokolwiek naprędce zanotować. Później możesz albo to zrobić, albo przepisać do kalendarza lub na tablicę kredową. Sprawdza się rewelacyjnie gdy np. nagle na spacerze przypomni Ci się coś, co trzeba dodać do listy zakupów.

Daje to niesamowity spokój, bo każde zadanie, myśl możesz tam wprowadzić i jesteś spokojna, że zajrzysz do niej w domu, zakutalizujesz listę i nie musisz już o tej rzeczy więcej myśleć.


Podstawowa wersja aplikacji jest darmowa, więc możesz spokojnie sprawdzić czy jest to rozwiązanie dla Ciebie. Jeżeli przejdziesz na stronę korzystając z tego linka (link afiliacyjny), to gdybyś zdecydowała się wykupić wersję płatną, ja będę z tego miała parę groszy (za co będę Ci bardzo wdzięczna) 

 Jeśli chciałabyś wypróbować możesz skorzystać z tego linka. Jest to link afiliacyjny, więc jeśli zdecydujesz się na płatną rozszerzoną wersję, mnie do kieszeni wpadnie parę groszy od Twojego zakupu. Natomiast jeśli chcesz możesz wejść na nozbe i tam skorzystać z aplikacji samodzielnie.


To chyba tyle. Jeśli masz jakieś pytania, coś jest nie jasne, napisz do mnie. Chętnie pomogę:)

Życzę Ci spokojnego dnia, tygodnia, miesiąca

Twoja Gee

fot. Mr Blacksheep Photography 

Continue Reading

7 sposobów, żeby dzieci nas słuchały

Wydaje Ci się czasami, że Twoje dziecko ma  Twoje prośby kompletnie w nosie?

Ty wytężasz się, grzecznie prosząc o posprzątanie pokoju a w odpowiedzi słyszysz:

  1. absolutną ciszę tak jakby Twoje dziecko nagle ogłuchło albo
  2. jęczące „Nie lubię sprzątać?”

Czy wiesz, że Twoje dziecko ma wbudowany mechanizm, który podpowiada mu:

„Nie słuchaj rodziców”

Nie wiem, jakbyś się płaszczyła, błagała, wkurzała czy krzyczała, prawdopodobieństwo osiągnięcia Twojego celu jest znikome. Bo jemu w główce ktoś ciągle powtarza:

„Jesteś już duży, nie musisz jej słuchać”

 Czasem mimo tego, że włożyłaś ogrom energii w to, aby wytłumaczyć dziecku, że np.

  1. po każdej zabawie należy posprzątać pokój, albo
  2. codziennie myjemy zęby czy
  3. zawsze przed wyjściem wkładamy buty

ono nawet w pełni świadome, że będziesz się złościła lub wyciągniesz konsekwencje i tak czasem powie Ci:

„Nie zrobię tego, bo nie!”

 Nikt nie lubi być kontrolowany

Pomyśl sobie jak się czujesz, kiedy szef KAŻE Ci coś zrobić. Automatycznie odpalają Ci się negatywne emocje i chęć przeciwstawienia się. Jesteś dorosłym, niezależnym człowiekiem i nikt nie może Ci nic kazać. A tu jednak!

Tak samo czuje się Twoje dziecko, gdy po raz kolejny słyszy: WŁÓŻ BUTY, bo wychodzimy.

Twoje dziecko zaczyna zadawać sobie pytanie:

„Dlaczego zawsze muszę robić to, co oni chcą?”

Zaczyna w nim narastać poczucie potrzeby niezależności i posiadania własnego zdania. W konfrontacji z Twoimi prośbami czy rozkazami Twoje dziecko może przejawiać agresję, negację, lenistwo, brak chęci współpracy czy chęci do nauki.

To jest absolutnie normalne i naturalne zachowanie, a nie, jak się nam czasem wydaje podstępny plan czterolatka, który chce wyprowadzić Cię w danym momencie z równowagi.

Nie twierdzę, że powinniśmy

  1. pozwolić dziecku podejmować decyzje w każdym obszarze
  2. pozwolić mu robić co chce
  3. spisać współpracę z dzieckiem na straty,

ale sądzę, że powinniśmy

  1. zrozumieć, z czego wynika jego zachowanie
  2. dawać mu wybór i szanować jego decyzje
  3. zwracać się do niego w taki sposób z prośbami, aby mimo wszystko czuło, że samo podejmuje decyzje

Jak w takim razie dogadać się z małym buntownikiem?

 

1.Daj dziecku wybór

Dzieci lubią współpracować, tylko czasem nie wiedzą jak. My, jako rodzice, też mamy z tym problem. Współpraca to nie dawanie rozkazów i wykonywanie poleceń.

Współpraca to słuchanie i szanowanie zdania innych, tak aby wszyscy byli szczęśliwi.

Więc, zamiast mówić: Posprzątaj pokój!

Powiedz: Chcesz sam posprzątać czy wolisz, żebym Ci pomogła?

Zapewniam Cię, że Twoje dziecko wybierze drugą opcję. Czyli wilk syty i owca cała. Ty mu pomożesz, ale w zamian szybko osiągniesz swój cel.

2. Powiedz, co masz do powiedzenia i odejdź

Gdy prosisz dziecko o coś, nie stój nad nim i nie czekaj aż to wykona. Daj mu przestrzeń do podjęcia decyzji.

Zamiast: Obiad na stole, jak nie przyjdziesz to wyjdziemy na spacer sami!

Powiedz: Kochanie, właśnie podałam do stołu, ja, tata i Jula już siadamy, właśnie rozmawiamy o tym, co będziemy robić po obiedzie, dołączysz do nas?

I wyjdź! Daj mu czas na podjęcie decyzji. Nie złość się, jeśli chwilę mu to zajmie.

Jeśli nie przyjdzie zaakceptuj to, nie złość się i dawaj kary. Może za pierwszym razem nie zadziała, ale w końcu się uda.

3. Dawaj motywację

Pomyśl o tym, co jest dla Twojego dziecka ważne i daj mu opcje do wyboru.

Zamiast mówić: Włóż szybko buty, bo spóźnimy się do przedszkola.

Powiedz: Czas do przedszkola, włóż buty i wskakuj do auta. Wiesz, że jak teraz nie wyjdziemy to Stefan nas wyprzedzi i będzie pierwszy.

Albo będzie się ociągać i kolega przyjdzie do przedszkola wcześniej, albo szybko włoży buty i to on ma szanse na wygraną. Widzisz różnicę?

4. Nie złość się i nie rób scen

Pewnie dobrze znasz sytuacje, w których Twoje dziecko, z byle powodu potrafi doprowadzić Cię do furii. Dzieje się tak dlatego, że pewne sytuacje się nawarstwiają, a Ty wybuchasz przy najbardziej banalnej rzeczy jak np. źle założone skarpetki.

Gdy się złościsz, dziecko wyczuwa zagrożenie i może nie chcieć współpracować. Często dochodzi do scen, płaczu i histerii. Wtedy to dopiero jest dramat, bo wyprowadzenie dziecka z takie stanu, zajmie Ci o wiele więcej czasu, niż przeprowadzenie całej akcji w spokoju.

Poproś dziecko o wykonanie jakiejś czynności stanowczo, ale z opanowaniem w głosie. Pamiętaj, żeby twoja prośba była wyraźna. Nie proś dziecka w sposób błagalny, ale konkretny i zdecydowany.

5. Nie rzucaj karami na lewo i prawo

 Z doświadczenia wiem, że kary przynoszą efekty, ale na krótką metę. Sama je stosowałam i sądziłam, że moja konsekwencja przyniesie zamierzony skutek i moje dziecko zawsze będzie się mnie słuchało. Tylko że dzieci szybko przyzwyczajają się do kar i z czasem nic sobie z nich nie robią. Nie zapomnę, jak któregoś dnia przy kolacji:

Ja: Zjadaj kolację, bo…. (i tu nie zdążyłam dokończyć zdania)

Igi: Tak wiem, wiem nie będzie słodyczy i soczków.

W pełni świadom, że na powyższe będzie szlaban, nie zjadł kolacji. Nie robiło to już na nim żadnego wrażenia. W dodatku przez kilka dni nie prosił o słodycze!

6. Nie mów za dużo

Rodzice często próbują wyjaśnić dziecku pewne sprawy za wszelką cenę. Tak miał mój mąż. Sądził, że jeśli wyłoży swojemu synowi teorię dobrego zachowania, to on na pewno wszystko z tego zrozumie, wyciągnie wnioski i wprowadzi założone zmiany w swoje zachowanie.

No cóż…

Próbował! Podziwiam za cierpliwość.

Ale prawda jest taka, że Igi przy trzecim zdaniu się totalnie wyłączał i nie był w stanie powtórzyć, o co tacie chodziło.

Do dzieci trzeba mówić krótko, zwięźle i na temat!

7. Dziecko to nie żołnierz

 Zastanów się co tak naprawdę z rzeczy, o które prosisz dziecko jest ważne i niezbędne. Czy coś się stanie, jeśli ich nie wykona lub jeśli mu w nich pomożesz? Często kierujemy się swoimi nawykami i nadgorliwością. Wymagamy od dzieci, wykonania każdej czynności, o którą zostaną poproszone.

Nie uczmy ich bezwarunkowego posłuszeństwa. Dajmy im przestrzeń, pomóżmy w niektórych rzeczach, odpuśćmy od czasu do czasu i pozwólmy im zrobić pewne rzeczy po swojemu. Bezwarunkowe posłuszeństwo do niczego nie prowadzi. Kształtuje jedynie w naszych dzieciach bezradność i uzależnienie od poleceń. Nie róbmy z naszych dzieci odtwórczych istotek, pozwólmy im być samodzielnymi ludźmi, a zaprocentuje to w ich dorosłym życiu.

Dzięki powyższym sposobom:

  • masz szanse na zbudowanie ze swoim dzieckiem relacji, opartych na zaufaniu i zrozumieniu
  • ominiesz wiele konfliktowych sytuacji
  • będziesz spokojniejsza
  • w Twoim domu zapanuje miła i przyjemna atmosfera
  • ZYSKASZ CZAS! Pamiętaj, że każda kłótnia, każda sprzeczka z Twoim dzieckiem to strata czasu. Gdy się przepychacie, marnujecie go. Zamiast złościć się i tracić energię, możecie w łatwy sposób dojść do porozumienia. A zyskany czas poświęcić na wspólną zabawę lub chwilę każdy z osobna dla siebie.

Mam nadzieję, że powyższe sposoby zadziałają również u Ciebie. U mnie sprawdzają się rewelacyjnie. Wprowadzenie ich nie było proste, bo wymagało ode mnie i mojego męża sporo wysiłku i cierpliwości. Spędziliśmy godziny na dyskusjach co powinniśmy robić a czego nie, czytaliśmy mnóstwo książek i chodziliśmy na warsztaty.

Ale zapewniam Cię, że było warto:)

Jeśli masz jakieś pytania, coś jest dla Ciebie niejasne, zaczęłaś wprowadzać te metody i coś nie działa lub masz jakieś inne propozycje, zostaw komentarz pod postem lub napisz do mnie geeway@geeway.pl Odpowiadam na każdego maila i na każdy komentarz. Pisz śmiało!

Twoja GEE

fot. Mr Blacksheep Photography 


Głęboko wierzę w to, że kluczem do szczęśliwego macierzyństwa jest przede wszystkim szczęśliwa i spełniona mama. Wiem też, jak ciężko jest nam mamom wygenerować chwilę dla siebie. Dlatego przygotowałam dla Ciebie serię maili, w których opisuję moje sposoby na to aby w ciągu dnia pełnego obowiązków i wyzwań nie zapomnieć o sobie.

Po przeczytaniu maili:

  • Z łatwością wygenerujesz chwilę dla siebie
  • Nauczysz swoją rodzinę, że każdy ma swoje potrzeby i każdy potrzebuje czasu tylko i wyłącznie dla siebie. Nawet MAMA!
  • Twoje życie będzie bardziej poukładane i spokojniejsze
  • Ograniczysz elementy zaskoczenia, które w łatwy sposób dezorganizują Ci dzień
  • Dzieci widząc spokojniejszą mamę, same będą spokojniejsze i szczęśliwsze.

Zapisz się poniżej, a otrzymasz pierwszego maila już dziś!

 

Continue Reading