O mnie

 

Czy wiesz, że ponad 80% mam przynajmniej raz w tygodniu powtarza, że nie ma czasu.

Czy Tobie też się to zdarza?

Gdy jeszcze na świecie nie było moich szkrabów Julki i Ignasia, miałam czas na wszystko. Na pracę, taniec, leniuchowanie, randki z mężem, czytanie książek, ale też na ogarnianie domu, gotowanie, zakupy i inne.

Gdy sześć lat temu na świecie pojawił się Ignaś, ja jak gdyby nigdy nic się w moim życiu nie zmieniło, nadal chciałam mieć ugotowany obiad, porządek, czas dla siebie i męża, no i przede wszystkim dla synka.

Rzeczywistość szybko wszystko zweryfikowała. Nie mogłam mieć wszystkiego.

Chcąc przy dziecku mieć zawsze czysty dom, zamiast odpocząć gdy ono śpi, ja zasuwałam ze ścierą.

Chcąc sprostać społecznym wymogom perfekcyjnej pani domu, zamiast wieczór spędzić z mężem, ja gotowałam obiady.

Chcąc być idealną Matką Polką, zamiast czasem zrobić coś dla siebie, wyjść na zajęcia taneczne czy kawę z koleżanką i wrócić z uśmiechem na twarzy , ja z rozładowanymi bateriami, nierzadko ze skwaszoną miną i uporem maniaka spędzałam każdą chwilę ze swoim dzieckiem.

CHCĄC MIEĆ CZAS NA WSZYSTKO W REZULTACIE NIE MIAŁAM GO NA NIC

Jak to się kończyło, pewnie nie muszę Ci mówić.

Przemęczenie i stres robiły swoje. Awantury i wieczorne płacze w poduszkę stały się codziennością. Oddalałam się od męża i traciłam radość z bycia mamą…

PEWNEGO DNIA MÓJ MĄŻ POWIEDZIAŁ “DOŚĆ”

i zadał mi jedno pytanie

Czy to jest życie, które chciałabyś kiedyś wspominać?

Miałam wybór, albo się z nim ponownie pokłócę, albo wezmę życie w swoje ręce.

WYZNACZYŁAM PRIORYTETY

JA, DZIECI, MĄŻ

To wokół nas zaczęłam budować swoją rzeczywistość.

Wszystko co, uznałam za mniej istotne, zeszło na dalszy plan.

Lśniąca podłoga, codzienny świeży obiad i idealnie wyprasowane ubrania.

 

Ułożyłam sobie wszystko w głowie na nowo.

Przeorganizowałam swój dzień i swoje życie. Ponownie stawałam się sobą.

Zaczęłam tworzyć plany i szukać optymalizacji w codziennych obowiązkach, tak aby nie pochłaniały one większości mojego dnia.

I tak aby z każdego dnia wycisnąć jak najwięcej wartości dla siebie i swojej rodziny.

To wszystko nie sprawiło, że mam teraz czas na wszystko, ale teraz

zdecydowanie mam czas na to co ważne.

I jestem głęboko przekonana, że i ty możesz go mieć!