KASIA MALINOWSKA Mama i Kobieta Pewna Siebie

 

Dziś rozmawiam z Kasią Malinowską – z MAMĄ I KOBIETĄ PEWNĄ SIEBIE.

Kasia na co dzień pracuje z kobietami. Pomaga im w odnalezieniu zarówno swojej osobistej jak i zawodowej ścieżki. Motywuje i zachęca do zmian.
Całą sobą pokazuje, że bycie mamą nie ogranicza, a wręcz daje dodatkowego kopniaka do działania. Z powodzeniem łączy rolę samotnej mamy z prowadzeniem własnego biznesu.
Wie, że można żyć piękniej, pełniej i ciekawiej. To właśnie stara się przekazać swoim klientkom, inspirując je do podejmowania życiowych metamorfoz.

Serdecznie zapraszam Was na rozmowę z Kasią, niech będzie dla Was inspiracją☺

Jeśli chcesz skontaktować się z Kasią, znajdziesz ją tutaj

Możesz też dołączyć do grupy Kobiety Pewne Siebie, gdzie znajdziesz mnóstwo inspiracji i motywacji do działania.


Dziękujemy Manu Cafe za udostępnienie lokalu.

Reazlizacja:  Mr Blacksheep Photography

Continue Reading

Wielodzietne macierzyństwo, czy tylko dla Matki Polki?

Tak się już utarło: dwójka dzieci, to taki standard, trójka lekkie szaleństwo, więcej, to dla kobiety, nic tylko już etat w domu do końca życia. Wiktoria Skalmierska, matka piątki, przełamuje stereotyp zarobionej Matki Polki i pokazuje nam, że posiadanie kilkorga dzieci to nie wyrok. Wiktoria mimo napiętych domowych grafików nie rezygnuje z siebie, nadal pragnie się rozwijać, kształcić i spełniać swoje marzenia. Doskonale wie, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci a także szczęśliwy mąż.

spełniona mama

Skąd ty się w ogóle wzięłaś?

Przede wszystkim nie jestem z Polski. Pochodzę z Kazachstanu, jestem w połowie Polką w połowie Rosjanką. Dorastałam w mieście, ale poznałam też życie na wsi. Pochodzę z rodziny repatriacyjnej. Do Polski przyjechałam na studia.

Wiki, jak to z tymi dziećmi było? Planowaliście?

Nigdy nie bałam się macierzyństwa. Rodzenie dzieci jest dla mnie rzeczą naturalną. Nigdy nie zastanawiałam się, czy jest już na to czas, pieniądze itp. Żadnej ciąży nie planowaliśmy z kalendarzem w ręku. Ale od samego początku naszej znajomości z mężem marzyliśmy o piątce. Gdy była już trójka, staraliśmy się zabezpieczać, ale plan był tak mocno zakodowany w naszych głowach, że i kolejna dwójka się przytrafiła.

spełniona mama

Ile macie dziewczynek a ilu chłopców?

 Mamy 4 dziewczynki i jednego chłopca. Czwarty był chłopiec, doczekałam się:)

 Jak na Wasze kolejne dziecko, reagowała rodzina i otoczenie?

 Mój promotor śmiał się, że jestem wiatropylna:)

Ale tak serio przy każdym kolejnym dziecku było gorzej. Rodzice po trzecim mieli nadzieję, że już na więcej się nie zdecydujemy. Słowa, gesty z otoczenia często były niemiłe i pełne współczucia dla nas i dla naszych dzieci, tak jakby wielodzietność była czymś złym. Nie czułam się z tym dobrze, ale wiedziałam, że jestem kobietą, matką i to ja podejmuje decyzje.

spełniona mama

 Pięcioro dzieci urodziłaś przez cięcie cesarskie, nie bałaś się?

 Przy każdej kolejnej ciąży, w szpitalu myśleli, że jestem chodzącą patologią.

Położna tuż przed czwartym porodem, kazałam mi się pożegnać z trójką moich pozostałych dzieci, bo była pewna, że nie dam rady. Ja dałam i mocno wierzyłam w to, że wszystko będzie dobrze. Mój mąż i lekarz prowadzący też wierzyli. Wszyscy wierzyliśmy w życie. Dałam radę, urodziłam syna, było warto.

Jak ogarniacie wszystko logistycznie?

Do niedawna mieliśmy takie uczycie, że nie nadążaliśmy. W tym roku przeprowadziliśmy się do dużego domu. Musieliśmy przeorganizować szkoły i przedszkola tak, żeby żadne dziecko nie było poszkodowane i żeby w miarę możliwości najstarsza mogła sama wracać do domu. Obecnie mamy 4 różne miejsca w które odwozimy dzieci. Jest co raz lepiej.

Z czasem dochodzicie do perfekcji?

Można tak powiedzieć, ale cała organizacja zawsze nawala, kiedy dzieci chorują. Gdy któreś zostaje w domu wszystko trzeba organizować od nowa, zmieniać i dostosowywać.

Jak radzicie sobie z wychowaniem takiej gromadki?

Grunt to organizacja. Stosujemy system nagród, staramy się być konsekwentni i wyznaczamy granice. Cały czas się uczymy. Obecnie sprawdzamy system punktacji, który przekłada się na atrakcje bądź ich brak. Dzieci wiedzą, za co dostają plusy a za co punkty ujemne. Taka trochę motywująca rywalizacja.

Jak Ty, jako mama, radzisz sobie z ogarnianiem piątki?

Każdy dzień to nie lada wyzwanie. Nie mogę być nieprzygotowana.

Jestem głównym organizatorem naszego życia.

Nikt nie wstanie z łóżka, dopóki ja wszystkich nie obudzę. Tak jakby nikt w domu nie miał budzika. Później wyprawianie dzieci do szkoły, każdy musi zjeść i zabrać śniadanie, dziewczynkom trzeba uczesać włosy, a jest co czesać, sprawdzić czy każde ma plecak, buty itp. Oczywiście nie jestem w tym sama, mąż także jest w to wszystko zaangażowany, ale to raczej ja wyznaczam priorytety i mówię co jest do zrobienia.

spełniona mama

 Czy jesteś menadżerem w swoim domu?

Od rana do wieczora:)

Jesteś pracującą mamą, jak to wszystko łączysz?

Pracuję, ale nie na pełen etat. Zajmuję się kilkoma rzeczami, w tak zwanym między czasie. Jestem doradcą pielęgnacyjnym w Mary Kay, koordynatorem grupy zakupowej Lokalny Rolnik, wykonuję też okazjonalnie makijaże ślubne a także wspieram męża w prowadzeniu własnej firmy rozrywkowej. Elastyczność wszystkich tych zajęć pozwala mi godzić dom i pracę.

Mimo natłoku obowiązków starasz się znaleźć chwilę dla siebie, chodzisz na spotkania motywacyjne, warsztaty, rozwijasz się, co Ci to daje?

 Odskocznię, motywację i pozytywną energię. Wychodząc z domu, czy to na spotkania biznesowe czy motywacyjne, wracam do domu z otwartym umysłem. Jestem szczęśliwsza, spokojniejsza i bardziej wyluzowana. Natomiast gdy całymi dniami siedzę w domu nie umiem trzeźwo myśleć, nie umiem rozwiązywać konfliktów i nie mam konstruktywnych rozwiązań na problemy dnia codziennego. Wiem, że gdy się spełniam jestem lepszą mamą. Czasem gdy wchodzę do domu po cudownie spędzonym czasie, tryskam energią, mam więcej cierpliwości do dzieci, a na napiętą sytuację w domu, działam jak katalizator. Mam na to wtedy siłę.

Czy czujesz się egoistką wychodząc z domu?

Kobiety czują olbrzymią odpowiedzialność za wszystko co robią, dlatego wychodząc z domu niepotrzebnie obarczają się poczuciem winy, sama też tak mam. Dlatego chodzę na różne warsztaty, spotykam się z innymi mamami, aby się tego wyzbyć. Przecież poradzą sobie beze mnie przez te parę godzin.

 Wiem, że warto zadbać najpierw o siebie, żeby potem móc zadbać o innych.

Zachęcasz do wielodzietności?

Czasem łatwo nie jest, ale tak jak najbardziej!

spełniona mama


fot. Mr Blacksheep Photography

Continue Reading

Wkurza mnie, jak ktoś mi mówi, że czegoś mi nie wypada!

tatuum,louboutin,skrzydło samolotu

Tak właśnie! Czy wiek lub bycie mamą to jakieś ograniczniki? Wiele z nas tak niestety uważa. Wiele z nas nie robi rzeczy, na które ma naprawdę ochotę. Wydaje nam się, że pewne życiowe okoliczności do czegoś zobowiązują. Że ślub, że dzieci, że poważna praca i że już nie wypada. A ja Wam powiem, że gówno prawda i właśnie, że wypada!

Spójrz na mnie! Mam męża, dwójkę dzieci, pracę i teraz w dodatku siedzę na macierzyńskim – kurna całkiem poważne życie, nie?! I nie jedna z Was by pewnie pomyślała „do domu dziećmi się opiekować, zamiast wdzięczyć się przed aparatem”.

No właśnie i w ten oto sposób wchodzimy w jakże niewdzięczny temat stereotypów! A ja stereotypom mówię NIE! I robię w życiu to, co sprawia mi przyjemność! A nie to, co na danym etapie życia mi przysługuje! Oczywiście dzieci na pierwszym miejscu. Ale skoro one rewelacyjnie bawią się z tatą, mama nie może zrobić w tym czasie czegoś dla siebie?:)

Zawsze tak miałam? Oczywiście, że nie. Musiałam dojrzeć, żeby zrozumieć, że wpisywanie się w ogólnospołeczne przekonania to totalna strata czasu. Życie mamy tylko jedno i kiedy jak nie teraz mamy z niego korzystać? Na emeryturze? A jak nie dożyję, to co?

Tak, wdzięczę się przed aparatem, bo mam z tego mega fun!

Tak, piszę bloga, bo wylewanie myśli na papier zawsze sprawiało mi frajdę!

Tak jestem w hangarze, bo kurna miałam pierwszy raz skakać ze spadochronem, ale pogoda przeszkodziła! No tak, w ulewny deszcz to rzeczywiście nie wypada:P Więc zamiast przeżyć ze strefy spadochronowej, przywiozłam Wam kilka fotek.
Czy wypada? Sami oceńcie!

tatuum, awionetka

sexy mama, szpilki louboutin

tatuum, hangar

sukienka tatuum, skycam

tatumm sukienka, mama blogerka

tatumm sukienka, mama blogerka

Sukienka: Tatuum, Szpilki – Christian Louboutin (Moliera 2)


fot. Mr Blacksheep Photography https://www.facebook.com/Mr.BlacksheepPhotography/

Continue Reading

Dlaczego warto opuścić rodzinę? – poradnik dla ambitnych kobiet!

spełniona mama

Nie masz czasem ochoty wszystkiego pieprznąć, wyjść z domu i zacząć żyć pełnią życia? Zamiast jak ten niewolnik ślęczeć w domu przy garach, zajmować się dziećmi i nie daj boże mężem! A pewnie, że masz, a ja udowodnię Ci, że warto!

 

Opuszczając rodzinę i domowe gniazdko:

  1. Zyskasz niezależność i nikt nie będzie Ci już więcej truł dupy.
  1. W końcu będziesz miała czas dla siebie (spa, fitness, fryzjer), bo do tej pory chodziłaś pewnie jak pożal się Boże straszydło.
  1. Będziesz mogła swobodnie realizować swoje marzenia i pasje, bo o tych, to już na bank dawno zapomniałaś.
  1. Nadrobisz stracony czas w świecie kultury, bo pewnie czujesz się jak neandertalczyk nie wiedząc, że pół roku temu Leo dostał Oskara.
  1. Pozbędziesz się tego nadmiaru tłuszczyku, który zaczął skrzętnie oplatać Twoje ciało.
  1. Wyjdziesz do ludzi, spotkasz się z koleżankami i odbudujesz swoje interpersonalne relacje. Bo życie niewolnika, jak wiesz, trochę uwstecznia.
  1. Staniesz się wolną kobietą, która robi to, co chce i kiedy chce!

To co pakujesz walizki i uderzasz na podbój świata?

 

 

 

Nie brzmi zachęcająco?

 

 

Hmmmmmmmmmmmmmm………………………

 

 

Wahasz się jeszcze?

 

 

I masz rację!

Przecież Ty sobie świata bez nich nie wyobrażasz! Dam sobie rękę uciąć, że rozważałabyś powrót do domu już na pierwszym skrzyżowaniu!

Życie nie jest ani białe ani czarne. Nie musisz wybierać albo rodziny albo fajnego życia. Możesz mieć jedno i drugie. To, że zostałaś mamą nie oznacza, że nie możesz cieszyć się życiem jak nastolatka. Wszystko to kwestia wypracowania pewnych nawyków. Spełniona kobieta to szczęśliwa mama i żona. Zapraszam do śledzenia mojego bloga, pokażę Ci jak znajduję balans między domowymi obowiązkami a swoimi potrzebami. Zdradzę Ci moje sposoby na znalezienie czasu dla siebie, poprawienie produktywności w ciągu dnia i wiele, wiele innych sposobów na większe zadowolenie z życia. Wszystko testuję na sobie i dzielę się moimi doświadczeniami:) Zapraszam!

rys. Mateusz Hajnysz https://www.facebook.com/nerdsketcher/

Continue Reading

Pinkie Pie

Wielkimi krokami zbliża się koniec lata. Dobrze, że pogoda jeszcze nie odpuszcza. Cieszmy się ciepłem, bo wkrótce nadejdzie czas na jakieś grubsze wdzianka. Ja dziś przemycam dłuższy sweter:) I oczywiście różowiutkie reeboki:) Nic już więcej nie piszę, idę ładować baterie na jesień:)

spełniona mama

zara, karl lagerfeld, mango

okulary vintag

Różowe reeboki

naszyjnik zara

szczęśliwa mama

spełniona kobiet

Różowe reeboki

Różowe reeboki

szczęśliwa żona

Sweter: Mango, Buty – Reebok, Spodnie – Zara, Naszyjnik – Zara, Okulary – Vintage, Torba – Karl Lagerfeld
———————————————————————————————————————
fot. Mr Blacksheep Photography https://www.facebook.com/Mr.BlacksheepPhotography/

Continue Reading